• Bibliotekarz - oferty pracy

    Bibliotekarz - oferty pracy

  • Zaglądaj po więcej!

    Zaglądaj po więcej!

  • Zakładki do książek

    Zakładki do książek

  • 100+ pomysłów na czytanie

    100+ pomysłów na czytanie

  • Nowe biblioteki

    Nowe biblioteki



Bibliotekarzu, szukasz pracy? Dobrze trafiłeś!
Przeglądaj z Lustrem Biblioteki najciekawsze oferty i znajdź wymarzoną pracę!

Jesteś Pracodawcą? Szukasz bibliotekarza z pasją, stażysty lub wolontariusza?
Wyślij nam swoją ofertę na adres redakcja@lustrobiblioteki.pl, a my ją zamieścimy w serwisie!

Aktualnie dodaliśmy 63 oferty pracy z 7 województw - kliknij i ZOBACZ WSZYSTKIE



Bibliotekarzu, praca czeka!

Zapraszamy bibliotekarzy na warsztaty do Warszawy, kóre odbędą się w kwietniu. Lustro Biblioteki objęło wydarzenia swoim patronatem medialnym.


Warsztaty dla bibliotekarzy

Australijskie biblioteki szybko przyjmują nowinki technologiczne i są zazwyczaj jednymi z pierwszych użytkowników nowych technologii. Po pojawieniu się na rynku książek i czasopism elektronicznych, instytucje te zaczęły gromadzić i licencjonować również tego typu zasoby, przeznaczając na ten cel, wraz z upływem lat, coraz większą część swoich budżetów. Jednym z wyzwań związanych ze wzrostem liczby oferowanych w bibliotekach cyfrowych publikacji stało się rozwiązanie problemu ich udostępniania w ramach usług wypożyczeń międzybibliotecznych i dostarczania dokumentów (WM-DD). W artykule przedyskutowano wpływ e-książek na WM-DD oraz możliwości i zasady świadczenia tych serwisów w Australii, odwołując się do doświadczeń związanych z wykorzystywaniem e-zasobów w australijskiej bibliotece narodowej i porównując je z praktykami stosowanymi w Stanach Zjednoczonych i na świecie.

Czytaj więcej na Wyzwania związane z wypożyczaniem e-książek w cyfrowym świecie

BiblioNews - Wyzwania związane z wypożyczaniem e-książek w cyfrowym świecie

Sytuację krakowskich bibliotekarzy, którzy domagają się podwyżek płac o 500 złotych skomentował Jerzy Woźniakiewicz, dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie. Jak interes pracowników przedstawia się po stronie dyrekcji? Okazuje się, że każdy kij ma dwa końce.


Przypomnę, że pracownicy małopolskich instytucji kultury, w tym bibliotekarze, muzealnicy i filharmonicy, domagają się wyższych zarobków. W związku ze swoją złą sytuacją wręczyli oni na ostatnim posiedzeniu Komisji Kultury Sejmiku Małopolskiego petycję z żądaniem podniesienia płac. Sprawę nagłośniono po wywiadzie w Radiu Kraków, gdzie Jacek Krupa, Członka Zarządu Małopolski, powiedział, że pracownicy instytucji kultury zarabiają średnio powyżej 3 tys. złotych. Odzewem ze strony bibliotekarzy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie było ujawnienie ich rzeczywistych zarobków, które są zdecydowanie niższe od tych o których mówił Jacek Krupa. Podniosły się także anonimowe głosy pod wywiadem Radia Kraków komentujące sytuację wewnętrzną w WBP w Krakowie. Więcej na ten temat w artykule Krakowscy bibliotekarze mówią DOŚĆ!

W wywiadzie dla Lustra Biblioteki 23 lutego 2015 roku Jerzy Woźniakiewicz, dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, przedstawił sytuację swoich pracowników oraz wyjaśnił m.in. system płac, awansów i nagród w bibliotece.


BM: Sytuacja pracowników instytucji kultury jest zła. Jak Pan skomentuje negatywne wypowiedzi odnoszące się do Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie zamieszczone w komentarzach pod artykułem Radia Kraków?
JW: Nie przeczę, że sytuacja jest zła. Wydaje mi się, że niepotrzebnie są łączone dwie różne sprawy. Łączenie sprawy niskich podwyżek, niskich płac w instytucjach kultury z anonimowymi komentarzami kilku sfrustrowanych osób mającymi charakter tak naprawdę zwykłego donosu niepopartego żadnymi faktami jest złe, kreuje zły wizerunek biblioteki i nie służy sprawie zwiększenia naszej dotacji. Krąży to wokół jakiś podtekstów, że ktoś ma lepiej, a ktoś ma gorzej. Wszyscy czekamy na podwyżki. Zresztą jak Pani to czytała, nie sądzę, aby pisał to pracownik instytucji kultury, bo język i poziom raczej nie jest taki, jaki reprezentują nasi pracownicy. Nie mogę w to uwierzyć. Byłoby mi smutno, gdyby tak się okazało.

BM: Wracając do systemu wynagrodzeń, chciałam spytać na podstawie tych pasków, czy potwierdza Pan wiarygodność tego dokumentu? Jest to oczywiście wydruk, nie ma tam podpisu księgowości. 


JW: Nie mam podstaw sądzić, że te paski są niewiarygodne. Oczywiście one są nawet jak na warunki biblioteki całkiem przyzwoite. Niestety około 20% naszych pracowników otrzymywało rok temu płace minimalne. Tutaj stawka zaszeregowania wynosi 1852 zł, niższa 1738. Każdej osobie która przychodzi pracować w bibliotece niestety mogę zaoferować właśnie taką stawkę bo takie mamy warunki finansowe.

BM: Inni pracownicy będą ujawniać paski z kwotami jakie zarabiają.
JW: To nie jest żadną tajemnicą. Każdy pracownik ma prawo ujawnić swoje wynagrodzenie, przedstawić je w mediach. Mówię o tym otwarcie, przecież nie opowiadam, że u nas w bibliotece zarabia się krocie, a pracownicy specjalnie dobierają paski z niskimi zarobkami, żeby udowodnić że jest inaczej. Wręcz przeciwnie mówię, że taka jest smutna rzeczywistość.

BM: Z czego wynikają różnice w wynagrodzeniach? Proszę spojrzeć na staż pracy między 19 a 38 lat - tam różnica wynosi 4 złote.
JW: Rzeczywiście jest pewien rozdźwięk. Nie wiem jaka jest przyczyna takiego rozdźwięku. Analizując zarobki poszczególnych pracowników czasem ciężko mi było stwierdzić, dlaczego niektórzy mają takie a nie inne stawki. Bierze się to z różnych rzeczy i również z tego, że podczas 38 lat czy 19 lat jedni przechodzili różne podwyżki, inni może gdzieś tam na jakąś podwyżkę, inni się nie załapali. Natomiast wszystko to są działania, które miały miejsce przed okresem, kiedy zostałem dyrektorem. Nie potrafię ich prześledzić ponieważ od tego czasu mieliśmy podwyżkę jedną, tą właśnie zeszłoroczną, która została podzielona bardzo sprawiedliwie według algorytmu. Nikt nie dostał więcej niż mu się należy, nikt nie dostał mniej niż mu się należy.

BM: Szkoda, że swoich zarobków nie chcą ujawnić kierownicy. Jacek Krupa powiedział, że pracownicy instytucji kultury w małopolsce zarabiają średnio powyżej 3 tys. złotych. Oczywiście w przeliczeniu matematycznym to się zgadza, ale statystycznie rzecz ujmując, wliczając wynagrodzenia pracowników, kierowników i dyrekcji to się sumuje i rzeczywiście wyjdzie 3 tys. na pracownika. Tylko ta kwota podana jest brutto.
JW: Nie chcę komentować słów marszałka Jacka Krupy. Na pewno miał takie wyliczenia, jeżeli je podawał. Przypuszczam, że takie wyliczenia powstały, ponieważ biblioteka w przeciwieństwie do 90% innych instytucji kultury jest instytucją bardzo dużą jeśli chodzi o ilość osób. Nie potrzebujemy zbyt wielu kierowników na szczęście. U nas ta średnia będzie o wiele niższa.

BM: Jak długo trzeba czekać na awans?
JW: Niestety tutaj mamy kolejną bolączkę. Chciałem wyjść z założenia, że awanse powinny być powiązane ze zwiększeniem wynagrodzenia. Niestety nie jest to możliwe. Pracownicy składając wnioski awansowe często zwracali się o to, żeby mimo braku możliwości podniesienia wynagrodzenia mogli otrzymać awans i ponieważ takie było oczekiwanie pracowników zawsze wyrażałem na to zgodę. Ile trzeba czekać na awans to zależy przy którym stopniu. Do niedawna, to znaczy przed wejściem przepisów deregulacyjnych, ścieżka awansów była ściśle opisana i trzeba było czekać na awans zgodnie z przepisami. W tej chwili nie ma tej ścieżki awansu. Wydałem mojej zastępczyni polecenie opracowania projektu standardów ścieżki awansu zawodowego jako wewnętrzne uregulowanie i tam postaramy się to opisać. Natomiast takich przepisów nie ma. W zasadzie ten kto zwróci się o awans i otrzyma pozytywną opinię kierownika może liczyć, na to że taki awans dostanie. Negatywne opinie kierownika zdarzają się rzadko, ale się zdarzają, ale zazwyczaj dotyczą wyższych stanowisk.

BM: Jak wygląda arkusz, wniosek o przyznanie nagrody kwartalnej?
JW: Nie jest niebywały, on po prostu wynika z naszego regulaminu. Należy stwierdzić czy zostały spełnione kryteria formalne. Tylko w jednostkowych przypadkach ingeruje we wnioski kierowników, które są wcześnie wypełniane przez koordynatorów. Ma uciąć „kolesiostwo” i nagradzanie ulubieńców koordynatorów zespołów, bo muszą wiedzieć, że ja wszystkie te wnioski czytam i sprawdzam czy nie nawymyślali głupot tylko po to żeby ktoś dostał kasę krótko mówiąc.


BM: Czy wraz z awansem przydzielana jest premia?
JW: Premia nie jest przydzielana ani podwyżka. Nie ma środków na podwyżki z tym związane, dlatego też kiedy pojawiły się takie środki cała ta sprawa bez awansów, bez podwyżek została wyrównana. Te wszystkie osoby, które wcześniej otrzymały awanse bez podwyżek otrzymały także wyższe podwyżki.

BM: Ile osób odeszło z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie w ostatnim czasie i dlatego? Czy jest to sytuacja związana z wynagrodzeniem?
JW: Od początku 2014 roku odeszło osiemnaście osób, a w 2015 jedna osoba. Pracownicy odchodzą z różnych względów. Natomiast jest tak, że osoby które są u nas zatrudnione pracują kilka lat i po nabyciu doświadczenia opuszczają bibliotekę. To jest bardzo przykre. Chciałbym mieć możliwość dawania na wstępie wyższego wynagrodzenia, bo to które w tej chwili mogę zaoferować to jest dla osoby tuż po studiach, dla osoby najczęściej nie mającej rodziny. Natomiast w naszej bibliotece mogą liczyć na jakąś podwyżkę, ale nigdy nie wiadomo kiedy będzie zwiększenie dotacji i kiedy ta podwyżka będzie. Jest też tak, że młodzi pracownicy nie za bardzo mogą widzieć tą ścieżkę awansu zawodowego, bo ilość agend jest ograniczona.

BM: Czy ogranicza się etaty na rzecz wolontariuszy i stażystów?
JW: Etatów się nie ogranicza. W zasadzie są na podobnym poziomie na którym utrzymują się od lat. Agendy często wnioskują o zwiększenie zatrudnienia. Ze względów oszczędnościowych nie ukrywam, że często nie jesteśmy w stanie rozpatrzyć pozytywnie wniosków o zwiększenie zatrudnienia. Staramy się współpracować ze stażystami. Stażyści to bardzo dobre rozwiązanie, bo to są prawie że pełnowartościowi pracownicy, którzy otrzymują wypłaty tylko ze środków urzędu.

BM: Czy później mogą liczyć na pracę w bibliotece?
JW: Tak, jesteśmy instytucją, która zatrudnia stosunkowo dużo stażystów po ukończeniu stażu. Oczywiście nie jest tak, że zatrudniamy wszystkich, którzy skończą staż, ale jeżeli taka osoba się sprawdzi jest rekomendowana przez bezpośrednich przełożonych to może liczyć, że jeżeli się zwalnia miejsce to zostanie w pierwszej kolejności zaproszona na rozmowę. Podobnie zresztą jak wolontariusze.

BM: Czy wyobraża sobie Pan prowadzić bibliotekę bezkosztowo?
JW: Nie ma rzeczy bezkosztowych. Wszystko kosztuje, nie da się prowadzić rzeczy bezkosztowych. Budżet biblioteki jest naprawdę ogromny. Tutaj same opłaty za ogrzewanie idą miesięcznie w dziesiątkach tysięcy, kilkanaście tysięcy jak pamiętam dobrze ostatnio to opłaty za energię elektryczną. Koszty funkcjonowania takiego budynku są ogromne, ale jednak i tak najwięcej, około 90%, naszej dotacji to są koszty pracy, czyli środki które są potrzebne na wypłaty pracowników.

BM: Bibliotekarze nie wykluczają strajku, gdyż sytuacja się zaostrza. Co Pan zrobi, gdy dojdzie do strajku?
JW: Ciężko mi odpowiedzieć na pytanie, co zrobię jeśli dojdzie do strajku, ponieważ ja w tym momencie nie mogę spełnić oczekiwań pracowników, podnieść wynagrodzeń, ponieważ nie posiadam na to środków.

BM: Pracownicy instytucji kultury zażądali 500 złotych podwyżki na etat z petycji, którą przekazali na ostatnim posiedzeniu Komisji Kultury Sejmiku Małopolskiego.
JW: No tak. Myślę, że to jest rozsądne, że to jest oczekiwanie, które znacznie by poprawiło sytuację materialną pracowników. Będąc jeszcze w ubiegłej kadencji Radnym Miasta sam zawnioskowałem na posiedzeniu Komisji Kultury o zwrócenie się do Prezydenta o podwyżkę dla pracowników bibliotek. Prezydent rozpatrzył pozytywnie ten postulat. Pracownicy bibliotek miejskich otrzymali po 400 złotych.

BM: Pan Jacek Krupa powiedział w wywiadzie dla Radia Kraków, że „pracownicy instytucji kultury zarabiają dobrze, a każdy ma prawo chcieć więcej”. Czy pracownicy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej mają prawo chcieć więcej?
JW: Każdy ma zawsze oczywiście prawo żądać więcej i prowadzić na ten temat rozmowy. Nikomu takiego prawa nie będę ujmował. Rozumiem to, że zarobki naprawdę są niewysokie, a wśród osób, które zarabiają najmniej ciężko się utrzymać. Zupełnie nie dziwię tym oczekiwaniom. Będą prowadzone pewnie też rozmowy z marszałkiem. Dostaliśmy w tym roku zwiększenie o 300 tysięcy ze względu na realizację tych podwyżek z października, a to były podwyżki zakładające 150 złotych. Podwyżka o 500 złotych oscyluje około miliona tylko na naszą bibliotekę.




BM: Czy dopuszczalna jest możliwość wprowadzenia corocznych podwyżek tj. stopniowych?
JW: To by było dobre rozwiązanie.

BM: Czy może Pan zadeklarować swoim pracownikom, że otrzymają podwyżki?
JW: Nie mogę zadeklarować nie mając…

BM: Czyli nie zadeklaruje Pan, że będą jakiekolwiek podwyżki w tym roku?
JW: Zadeklaruję, że będą podwyżki, jeżeli otrzymam na ten cel środki, bo jeżeli nie otrzymam na ten cel środków to skąd mają się na te podwyżki wziąć.

BM: Czy będzie Pan zabiegał o dostanie większej dotacji na podwyżki dla pracowników?
JW: Tak, konsekwentnie będę zabiegał o środki na podwyżki pracowników. Bardzo bym chciał, aby w tym roku przynajmniej częściowo udało się je wprowadzić w życie. Nawet w niższej wysokości, a później w kolejnych latach wprowadzić kolejne. Rozumiem postulaty naszych pracowników, ich bardzo trudną sytuację. Jeżeli tylko miałbym w ręce takie narzędzia, które pozwalałby mi rozwiązać ten problem oraz zgodzić się z ich postulatami to bym je wykorzystał. Natomiast nie mając na to środków, biorąc pod uwagę ilu jest pracowników biblioteki i jak dużo kosztuje nawet taka minimalna podwyżka, 150 złotych na etat to już jest 300 tys. rocznie. Potrzebujemy naprawdę bardzo dużych pieniędzy. Samemu nie da się ich wygospodarować.

BM: Strajk jest ostatecznością, jednak uważam, że jeśli doszedłby do skutku najbardziej straciliby na tym czytelnicy.
JW: To prawda, stracą czytelnicy. Strajk nigdy nie jest dobry. Wydaje mi się, że spory w instytucjach kultury powinny być załatwiane w sposób mało inwazyjny dla czytelnika. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Gdyby to ode mnie zależało tak jak mówię to chętnie bym podniósł płacę w bibliotece.

BM: Dziękuję za rozmowę.
JW: Dziękuję.


Mając dalej na uwadze interes bibliotekarzy, którzy zwrócili się do mnie, aby wyjaśnić ich sytuację związaną z płacami, dalej popieram petycję o zwiększenie wynagrodzeń dla pracowników instytucji kultury. Słowo Dyrekcji Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie było w tym przypadku potrzebne, aby pokazać sytuację z drugiej strony. Jak widać są pewne różnice w postrzeganiu np. sytemu nagradzania i decydowania o wysokości nagród, awansowania na wyższe stanowiska czy sposobu ustaleń kwot podwyżek. W dalszym rozwoju sytuacji, aby uświadomić skalę problemu, potrzebna jest konstruktywna rozmowa, gdzie każdy otwarcie przedstawi swoje zdanie. Skutkiem tego powinno wprowadzić się takie rozwiązanie, które pozwoli na uzyskanie i znalezienie środków na podwyżki dla pracowników, ale również które pozwoliłoby uniknąć strajku, który niewątpliwie nie będzie dobry dla żadnej ze stron, ani tym bardziej dla czytelników.

Przeczytaj także artykuł: Krakowscy bibliotekarze mówią DOŚĆ!

Źródło zdjęć: 1, materiały przekazane od Dyrekcji WBP w Krakowie.

Bo potrzebny jest dialog - wywiad z dyrektorem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie

Nowe przepisy o ponownym wykorzystaniu danych publicznych (re-use) nie tylko otworzą dla biznesu i obywateli ogromne zasoby instytucji kultury, ale pozwolą też zarobić muzeom, archiwom i bibliotekom - mówi dyr. Maciej Groń z resortu administracji i cyfryzacji.

MAC pracuje nad założeniami do ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego (tzw. re-use), która ma uregulować kwestię dostępu do danych publicznych i wdrożyć dyrektywę unijną nakazującą m.in. udostępnienie zasobów publicznych bibliotek, muzeów i archiwów, co do tej pory nie było możliwe. Ma ona stanowić uzupełnienie ustawy o dostępie do informacji publicznej, która do tej pory regulowała udostępnianie danych przez administrację.

- Zbiorów bibliotek, archiwów i muzeów nie można nazwać informacją publiczną. Najbardziej trywialnym przykładem jest tutaj reprodukcja obrazu. Dlatego chcemy rozłączyć przepisy dotyczące dostępu do informacji publicznej, które mają związek z prawami obywatelskimi i przejrzystością, od przepisów mających celegospodarcze - powiedział PAP Maciej Groń, dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego MAC, który przygotowuje ustawę.

Udostępnieniu do ponownego wykorzystania będą podlegać np. skany pergaminowych dokumentów nadających prawa miejskie, cyfrowe kopie obrazów Jana Matejki, starych książek, map, projektów architektonicznych czy zdigitalizowane fotografie z I wojny światowej.

Jak mówił Groń, chodzi o to, by firmy oraz obywatele zaczęli wykorzystywać te zasoby, nakręcając wzrost i zwiększając konkurencyjność europejskiej gospodarki.

Czytaj więcej na Muzea, archiwa i biblioteki zarobią dzięki nowym przepisom

BiblioNews - Muzea, archiwa i biblioteki zarobią dzięki nowym przepisom

Terroryści Państwa Islamskiego wysadzili w powietrze bibliotekę główną w Mosulu. Spłonęła jedna z najstarszych bibliotek w Iraku, a wraz z nią bezpowrotnie utracono 10 tysięcy książek i manuskryptów.


Mosul to drugie co do wielkości miasto Iraku. Obecnie jest wciąż pod kontrolą islamskich ekstremistów. Gazeta „Elaph” podaje, że terroryści zrzucili bomby, które spadły na gmach biblioteki powodując pożar.

Pożar objął aż trzy piętra biblioteki. W środku znajdowało się wiele cennych i chronionych woluminów będących dziedzictwem kulturowym Iraku. Rozległy pożar strawił prawie 10 tysięcy książek. Wśród nich były dzieła ważne dla kultury i filozofii, arabskiej historii, a także setki manuskryptów.

Świadkowie twierdzą, że bojownicy Państwa Islamskiego palą celowo biblioteki na terytoriach, które stopniowo zajmują. W ostatnim czasie zniszczyli już kilkanaście książnic wraz z 100-tysięcznym księgozbiorem.

Źródło zdjęć: 1.

10 tys. książek i manuskryptów wysadzone w powietrze

Ile jest warta praca bibliotekarza? Życie za około 1700 zł to norma dla pracowników w jednej z krakowskich bibliotek. Inni zarabiają jeszcze mniej i stanowczo mówią „Dość tego!” domagając się zmian. Oto realia oraz szara strona pracy w zawodzie bibliotekarza i innych pracowników małopolskich instytucji kultury. Czy dojdzie do strajku?


O tym, jak ważny jest zawód bibliotekarza nie trzeba przypominać. Sektor kultury w Małopolsce, a szczególnie w Krakowie, to główny obszar, który decyduje o przewadze konkurencyjnej regionu: zapewnia dostęp do szeroko rozumianej kultury i chroni dziedzictwo kulturowe dla potomnych. Wszystko to możliwe jest dzięki pracy muzealników, filharmoników oraz bibliotekarzy. To właśnie ta społeczność czuje się niedoceniana i mówi głośno, że politycy i dyrektorzy przy każdej możliwej okazji chwalą się wspólnie osiągnięciami małopolskiej kultury, nowymi placówkami oraz zrealizowanymi projektami, pozostawiając w tyle sztab osób, które ciężko pracowały na wspólny małopolski sukces. Dodam, że w instytucjach kultury w Małopolsce pracuje powyżej 1500 osób.

Temat ujrzał światło dzienne podczas Komisji Kultury w Teatrze Stu 17 lutego 2015 roku. Jednak głosy oburzenia podniosły się po słowach Jacka Krupy, członka Zarządu Małopolski, że pracownicy instytucji kultury zarabiają średnio powyżej 3 tys. złotych. Z rozmowy Jacka Bańki z Radia Kraków, przeprowadzonej właśnie z przedstawicielem Zarządu Małopolski dowiedzieć się można, że:

To nieprawda, że pracownicy małopolskich instytucji kultury zarabiają żenujące pieniądze. (…) W małopolskich instytucjach kultury ludzie zarabiają dobrze. Średnio powyżej 3000 złotych. Każdy ma prawo żądać więcej. Wiadomo, że są instytucje budżetowe. Utrzymywane są takie pensje, na jakie pozwalają wpływy z podatków.

Rzeczywiście, po matematycznych wyliczeniach wyjdzie około 3 tys. na pracownika. Problem w tym, że ta kwota podana jest w brutto, a w grono pracowników wlicza się także kierowników i dyrekcję, których wypłaty są z pewnością o kilka tysięcy wyższe.

Po tej wypowiedzi podniosły się głosy sprzeciwu. W komentarzach pod wywiadem swoje zdanie wyrażają pracownicy z małopolskich instytucji kultury, głośno mówiąc o tym, jak bardzo Jacek Krupa się myli. Dużą uwagę przykuwa sytuacja Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie.

Sami bibliotekarze (i inni pracownicy kultury) nazywają siebie „dziadami”. Mimo wysługi lat wciąż otrzymują śmieszne wynagrodzenia. Co więcej, na przestrzeni sześciu lat otrzymali oni w ubiegłym roku podwyżkę w wyjątkowo niskiej kwocie - zauważa jeden z komentatorów:



Podstawowym pytaniem jest: jak bibliotekarz ma przeżyć za taką kwotę? Otrzymałam wycinki z pasków (z wspomnianą podwyżką) czterech pracowników Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie. Rzeczywistość okazuje się drastyczna, co widać na załączonym zdjęciu.


Na podstawie powyższego zestawienia dowiedzieć się można, że osoba z wykształceniem wyższym kierunkowym, która pracuje w WBP od 5 lat aktualnie zarabia „na rękę” 1360,98 zł. Dla porównania osoba z 17-letnim stażem pracy ma do wypłaty o 122,77 zł więcej. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja starszego kustosza (19 lat stażu) i starszego bibliotekarza (38 lat stażu) – tu różnica po potrąceniu wszystkich należnych składek wynosi jedyne 4 złote i 39 groszy. Zapewne zależne jest to od wykształcenia obu pracowników, jednak staż za wysługę lat jest adekwatny.

Oczywiście dla pracowników Biblioteki Wojewódzkiej są przyznawane premie uznaniowe, znane bardziej w strukturach tej jednostki jako „nagrody”. Jest jedno ale… nie wszyscy je dostają. Pracownicy system przyznawania nagród widzą przez pryzmat „widzimisię”, a nie za konkretne zasługi. Tę kwestię porusza inny uczestnik rozmowy, który przyznaje, że:

 

System przyznawania nagród w WBP w Krakowie komentuje Jacek Szczęsnowicz z NSZZ Solidarność oraz pracownik WBP w Krakowie: Sytuacja jak z Orwella. Wypełniamy arkusz oceny pracownika, który z roku na rok się rozrasta i jest coraz więcej rubryk do wpisania, w tym rzeczy, które pracownik może sobie zaliczyć na plus i dodać sobie punktów. Później każdego pracownika ocenia kierownik i to właśnie te oceny roczne są podstawą do przyznawania nagród. Dodatkowo kierownicy działów otrzymują też inne niebywałe arkusze, które wypełniają oraz przekazują dyrektorowi. Dyrektor ma jeszcze prawo do pewnych zmian i on ostatecznie decyduje o tych nagrodach.

Ci, którzy sprzeciwiają się takiemu systemowi zarzucają od razu „kolesiostwo” najwyżej postawionych. Potwierdza to powyższa wypowiedź użytkownika Kaowiec oraz innych komentatorów tj. korporacyjna oraz @Biblio:



Przygotowujemy pismo do Marszałka Województwa Małopolskiego Marka Sowy oraz innych osób, nie zarzucając kłamstwa odnośnie wypowiedzi "W małopolskich instytucjach kultury ludzie zarabiają dobrze. Średnio powyżej 3000 złotych", ale odnośnie manipulowania kwotami – mówi Jacek Szczęsnowicz.

Pracownicy instytucji kultury na ostatnim posiedzeniu Komisji Kultury przekazali petycję, w której stawiają żądanie podwyżki płac o 500 złotych na etat. Oto pełna treść petycji przekazana na moje ręce.


Tematem sytuacji pracowników instytucji kultury i odpowiedź na petycję usłyszeć będzie można dopiero na następnym posiedzeniu Komisji Kultury sejmiku województwa małopolskiego. Po przekazaniu pisma na posiedzeniu w dniu 17 lutego 2015 roku nikt nie był przygotowany na ripostę, jednak uznano, że sprawa jest poważna. Po wstępnej telefonicznej rozmowie z dyrektorem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, Jerzym Woźniakiewiczem, usłyszałam, że dyrektor otrzymał wstępne zapewnienie ze strony Urzędu dotyczące poprawy sytuacji zarobków pracowników.

Jest poważna, gdyż pracownicy instytucji kultury grożą w ostateczności strajkiem. Wracając do wywiadu, sam Jacek Krupa powiedział, że pracownicy instytucji kultury zarabiają dobrze, ale każdy ma prawo chcieć więcej.

Obiecali rozmowy. Chcemy zobaczyć, co wyniknie z tych rozmów. Wtedy podejmiemy inne kroki związane z protestem, zaostrzeniem protestu czy też właśnie kampanią medialną, a w ostateczności strajkiem – zapowiada Jacek Szczęsnowicz.

Problem tkwi nie tylko w tym, że bibliotekarze oraz inni pracownicy kultury są słabo wynagradzani, ale w tym, że wymaga się od każdego z osobna coraz więcej. Pomysłów na projekty nie brakuje kierownictwu, a cała odpowiedzialność spływa na barki pracowników, którzy mimo dodatkowych obowiązków nie zawsze otrzymują wynagrodzenia lub gratyfikacje w postaci dodatku za wykonaną pracę. Najwyżej postawieni chwalą się osiągnięciami, przecinają kolejne wstęgi, otwierają nowe obiekty, a często otrzymują wysokie premie za ukończony projekt. W całej sytuacji to wysiłki najniższych jednostek, czyli osób które tak naprawdę wykonały projekt są pomijane i zapominane.

Innym problemem są odejścia pracowników, a w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie ich nie brakuje. Nikt oficjalnie nie chce się przyznać, dlaczego zrezygnował z pracy w tej instytucji, lecz pierwsza myśl, jaka się nasuwa to niewystarczające zarobki i niedocenianie. Szkoda, bo biblioteka traci w ten sposób specjalistów, nieraz z długoletnim stażem, ludzi z biblioteczną pasją.

Stając po stronie bibliotekarzy i innych pracowników kultury, zwracam się o przemyślenie sytuacji, w której zostali postawieni Ci ludzie, rozważenie petycji oraz o podjęcie stosownych kroków, by zapobiec strajkowi, który może spowodować niekorzystne zmiany dla kultury w regionie małopolskim.

Barbara Maria Morawiec

O dalszym rozwoju sytuacji będę informować.

Przeczytaj także artykuł: Bo potrzebny jest dialog - wywiad z dyrektorem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie

Źródło zdjęć: 1, screeny komentarzy Radio Kraków, materiały przesłane do redakcji.

Krakowscy bibliotekarze mówią DOŚĆ!

Ile kosztuje zrobienie słynnego rządowego podręcznika do nauki? To źle zadane pytanie. Okazuje się bowiem, że powinno się je rozbić na dwa osobne: jakie koszty deklaruje ministerstwo, a ile RZECZYWIŚCIE to wszystko kosztuje. A to nie to samo - bowiem na drugie pytanie odpowiedzi nie mamy. I mieć nie będziemy. Bo istnieje w Polsce instytucja, której umocowanie prawne (i niejasności z tym związane) daje możliwość ukrywania wielu wydatków rządowych - Centrum Usług Wspólnych, działające przy Kancelarii Premiera.

Żeby lepiej zobrazować problem z CUW, skupmy się tylko na przykładzie podręcznika tworzonego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej (chociaż do CUW mogą zgłaszać się różne resorty z różnymi sprawami). Według dokumentów, do których dotarliśmy, MEN na druk podręcznika rzekomo wydało 9 mln zł, całość zaś miała kosztować 17 mln zł - taką kwotę podaje resort.

I tu pojawia się pierwsza wątpliwość: jak ustaliliśmy, inne ministerstwo - finansów - zezwoliło Centrum Usług Wspólnych na "dorzucenie" ze swoich pieniędzy pewnej kwoty na podręcznik - dokładnie pół miliona złotych. Ile CUW z tego zużył i czy w ogóle? Tego nie wiemy. Samo Centrum także zajęło się drukiem podręcznika - nie wiemy, czy i jaka dodatkowa kwota została na to przeznaczona ze (sporych) zasobów CUW.

Dlaczego wszystko to piszemy jako o "możliwości"? Próbowaliśmy zadać Centrum pytania dotyczące kosztów podręcznika, firma jednak odmawia odpowiedzi na ten temat, twierdząc, że nie podlega ustawie o informacji publicznej. Co więcej, gdy zadzwoniliśmy do Centrum, pani sekretarka odmówiła skontaktowania nas z osobą zajmującą się relacjami z mediami (stwierdziła, że nie jest do tego uprawniona), a nawet nie chciała podać nazwiska szefa firmy (pomimo że ta informacja akurat znajduje się w Biuletynie Informacji Publicznej).

Czytaj więcej na Dostają zamówienia bez przetargu, mają olbrzymi majątek, operują publicznymi pieniędzmi i... Nikt nie wie, co z nimi robią

BiblioNews - Ile kosztuje zrobienie słynnego rządowego podręcznika do nauki?


„Tosia i Pan Kudełko” Klaudyny Andrijewskiej – to książka, którą najczęściej wskazywali uczestnicy inicjatywy MEN „Wybierzmy wspólnie lektury najmłodszym uczniom”.

- Chciałabym, aby lista książek, która powstała dzięki głosom oddanym za pośrednictwem naszej strony, stała się „ściągawką” dla samorządów czy też dyrektorów planujących zakupy do szkolnych bibliotek – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska. – Nie ma mowy o zmianie kanonu lektur dla uczniów szkół podstawowych. A to dlatego, że na tym etapie edukacji taki kanon po prostu nie istnieje – przypomina minister edukacji narodowej.

Propozycje książek, które mogłyby stać się lekturą w podstawówkach, wskazało prawie 12 tysięcy osób, a dokładnie 11.540. Wszystkie te osoby zaproponowały w sumie 3777 tytułów.

Najwięcej osób (1911) zaproponowało książkę Klaudyny Andrijewskiej „Tosia i Pan Kudełko”. Na drugim miejscu, z liczbą 1717 głosów znalazły się „Psie Troski” Toma Justyniarskiego, a na miejscu trzecim – seria „Harry Potter” J.K.Rowling (1626 głosy).

Inne książki z pierwszej dziesiątki to: „Dzieciaki świata” Martyny Wojciechowskiej (1098 głosów), „Po co się złościć” Elżbiety Zubrzyckiej (879 głosów), „Mikołajek” René Goscinny’ego (761 głosów), „Dzieci z Bullerbyn” Astrid Lindgren (757 głosów), „Słup soli” Elżbiety Zubrzyckiej (738 głosów), „Powiedz komuś” również autorstwa Elżbiety Zubrzyckiej (733 głosy) oraz „Pamiętnik nastolatki” Beaty Andrzejczuk (691 głosów).

Tutaj znajdziecie Państwo wybrane spośród wszystkich propozycji TOP 100 oraz TOP 10 najczęściej wybieranych książek wśród m.in. uczniów, rodziców i nauczycieli.

Jakie lektury chcą czytać uczniowie?

Indiana State Library zyskała w swoim księgozbiorze ciekawy nabytek. Jest nim "Vocabularius incipiens teutonicum ante latinum", czyli słownik niemiecko-łaciński. Został on opublikowany przez Johanna Gruningera w 1495 roku i jest jedynym w swoim rodzaju w Stanach Zjednoczonych.

Cunningham Memorial Library Indiana State University dodała do swoich zbiorów (Cordell Collection of Dictionaries, Word Books and Philological Texts) XV-wieczny słownik. To jedyny w Stanach Zjednoczonych taki egzemplarz. Słownik zawiera 382 nieponumerowane strony i jest jednym z pierwszych przekładów niemieckiego na łaciński. Niestety jego autor jest nieznany, ale eksperci zakładają, że został napisany przez nauczyciela, który prawdopodobnie był związany z kościołem. Zachował się prawie w idealnym stanie.




Źródło zdjęć: 1.

XV-wieczny słownik trafił do zbiorów biblioteki

Ostatnie prace wykończeniowe i koniec modernizacji. Już niedługo otwarte zostaną biblioteki w Toruniu i Jachcicach. Do nowej siedziby przeprowadzi się Książnica Podlaska, a swoje podwoje dla czytelników już otwarła WiMB w Rzeszowie.

Wojewódzka i Miejska Biblioteka w Rzeszowie
Na rzeszowskim osiedlu Staromieście Ogrody została otwarta filia Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki w Rzeszowie. To odpowiedź na potrzeby mieszkających tam rodzin i pobliskich przedszkoli.

Więcej: Do biblioteki nie tylko po książkę. Nowa filia, na nowym osiedlu, strona www biblioteki

Mediateka w Toruniu
Miasto ogłosiło przetarg na wykonanie projektu „Modernizacja pomieszczeń III LO przy ul. Raszei 1 na cele biblioteki”. Na pierwszej kondygnacji planuje się ustawienie księgozbioru z wolnym dostępem do książek i czasopism wraz z miejscem do czytania i przeglądania. Na drugiej kondygnacji znajdą się miejsca dla dzieci i młodzieży, seniorów, sal (w tym jednej z wyciszeniem) dla spotkań czytelniczych, lekcji bibliotecznych itp. Konieczne jest również zaplanowanie odpowiedniej infrastruktury informatycznej.
Więcej: W Toruniu powstanie nowa biblioteka. Zajmie pomieszczenia w budynku III LO, strona www biblioteki

Biblioteka w Jachcicach
Urząd Miasta Bydgoszczy ogłosił przetarg na budowę osiedlowej biblioteki na Jachcicach. Z projektowanej biblioteki na Jachcicach będą mogli korzystać nie tylko mieszkańcy Jachcic, ale również sąsiednich osiedli np. Piaski i Czyżkówko. W projekcie budżetu na przyszły rok zarezerwowano kwotę 275 tysięcy złotych na rozpoczęcie pierwszych prac budowlanych. Gotowy jest już projekt wraz z pozwoleniem na budowę. Będzie to jednokondygnacyjny, niepodpiwniczony obiekt z dachem o konstrukcji drewnianej. Charakteryzować go będzie rozczłonkowana zabudowa i wielospadowy dach. Inwestycja ma zakończyć się w połowie 2016 roku. Cały budynek ma mieć około 155 metrów kw.


Książnica Podlaska im. Łukasza Górnickiego w Białymstoku
Największa podlaska biblioteka jeszcze w tym roku przeniesie się do nowej siedziby, położonej przy ul. Skłodowskiej. Dokładny termin przeniesienia zależy od tego, kiedy zostaną opróżnione magazyny biblioteki uczelnianej. Książnica Podlaska przeniesie się do budynku przy ul. Skłodowskiej-Curie 14A, który samorząd województwa odkupił od Uniwersytetu w Białymstoku. Obecnie mieści się w nim biblioteka uczelniana. UwB pomieszczenia ma opuścić do września. Przeprowadzka planowana jest na jesień. 

Nowe Biblioteki - modernizacje i otwarcia

W bibliotece oraz w przedszkolu w Brzeźnicy zaproszono dzieci do udziału w warsztatach tworzenia zakładek do książek. Wyniki prac młodych czytelników zaprezentowano na specjalnej wystawie w ramach konkursu "Zakładka z przeszłości. Historia spomiędzy kart".










Bajeczne zakładki do książek

Biblioteka Baracka Obamy, jeżeli powstałaby w Chicago, byłaby dla miasta świetną inwestycją – wynika z analizy opracowanej przez ekonomistów University of Chicago. Część mieszkańców nie podziela entuzjazmu władz miejskich i protestuje przeciwko projektowi.

Nowy Jork i Honolulu to konkurenci Chicago. W marcu okaże się, które z trzech miast będzie siedzibą 14. prezydenckiej biblioteki, poświęconej Obamie.

Burmistrz Chicago, były szef kancelarii prezydenta Baracka Obamy, Rahm Emanuel, od początku zapewniał, że "zamierza poruszyć niebo i ziemię", by doprowadzić do tego, aby prezydencka biblioteka powstała w Chicago, a nie w Nowym Jorku czy na Hawajach.

Nowojorski kandydat to Columbia University, na którym Obama uzyskał tytuł naukowy odpowiadający polskiemu licencjatowi. Uniwersytet proponuje wybudowanie biblioteki na terenie nowego kampusu w zachodnim Harlemie. Honolulu, gdzie Obama urodził się i dorastał, zgłosiło projekt University of Hawaii, który chce przekazać na ten cel ponad trzy hektary ziemi bezpośrednio nad oceanem. Fundacja Baracka Obamy w grudniu ub. roku wybrała finalistów z 13 zgłoszonych kandydatur.

Z Chicago gotowość goszczenia prezydenckiej biblioteki zgłosiły dwie uczelnie: prywatna - University of Chicago (U.of C.) i publiczna - University of Illinois at Chicago (UIC). W przypadku pierwszej pojawiły się problemy z własnością gruntu. Teren wyznaczony pod budowę biblioteki Obamy jest własnością Chicagowskiego Dystryktu Parków. Zwróciła na to uwagę Fundacja Baracka Obamy. Odebrano to jako zmniejszenie szans Chicago.

Czytaj więcej na Chicago mimo protestów zacięcie walczy o bibliotekę Obamy

BiblioNews - Chicago mimo protestów zacięcie walczy o bibliotekę Obamy

Likwidacja bibliotek wydziałowych i przeniesienie książek do BUW-u. Czy taki scenariusz jest możliwy? Uniwersytet Warszawski przygotowuje się do zmian.

Zmiany przygotowywane są już od dłuższego czasu. Zgodnie ze swoim celem statutowym, Biblioteka Uniwersytecka przeznaczy piętro -1 na potrzeby swojej bieżącej działalności. Z tego względu nie przedłużono umowy z dotychczasowym najemcą – centrum rozrywki HulaKula.

- Z przykrością opuszczamy po 15 latach gmach BUW – mówi Bogumił George, przedstawiciel HulaKula. Klub musi opuścić lokal do końca marca. Do wykorzystania pozostaje ponad 6000m2. Biblioteka musi przeznaczyć tą przestrzeń na potrzeby swojej działalności. Zgodnie z wieloletnim planem działania stanie się to najpóźniej za 4 lata. Jednak przenosimy mogą zacząć się już teraz.

Okazuje się, że Uniwersytet przygotował rewolucyjny plan zmian. Możemy spodziewać się likwidacji bibliotek wydziałowych i przeniesienia zbiorów do BUW-u.

- Uniwersytet Warszawski bierze pod uwagę możliwość przeniesienia księgozbiorów kilku jednostek dydaktycznych i włączenia ich do struktur Biblioteki Uniwersyteckiej. Okazja do takich zmian byłaby dobra, bo mamy nową przestrzeń do wykorzystania, zwalnia się miejsce na poziomie -1. Uniwersytet zamierza przeznaczyć to miejsce właśnie na magazynowanie książek – mówi Anna Swatowska z Biura Prasowego UW.

Czytaj więcej na Koniec bibliotek wydziałowych? Poznaliśmy plany Uniwersytetu Warszawskiego

BiblioNews - Koniec bibliotek wydziałowych?

Kto w niebanalny sposób opowie o miłości na walentynki? Może muzealnicy i bibliotekarze. Poprosiliśmy ich o wyszukanie ''romantycznych'' rzeczy.

BiblioNews - Miłość w muzeum i w bibliotece?

W Kaźmierzu odbyły się warsztaty zakładkowe. Udział w nich wzięli uczniowie klas II Szkoły Podstawowej im. Marii Dąbrowskiej. Zobacz fotorelację z konkursu "Zakładka z przeszłości. Historia spomiędzy kart".


Kreatywne warsztaty zakładkowe

Zapraszamy na XI Ogólnopolską Konferencję z cyklu „Automatyzacja bibliotek”, której tematem przewodnim będzie: „Biblioteki nowej generacji - nowoczesne narzędzia, usługi, obszary współpracy”. Celem konferencji jest omówienie aktualnych problemów, wspólnych dla wszystkich rodzajów bibliotek, wynikających z szybko zmieniających się, stale doskonalonych i zmieniających się technologii informatycznych i urządzeń elektronicznych.

Użytkownicy cyfrowych mediów odwiedzający biblioteki publiczne, naukowe, pedagogiczne czy inne oczekują dziś od bibliotek nowych usług umożliwiających szybki dostęp do wiedzy, informacji, a także pełnienia funkcji społecznych integrujących społeczności.

Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich po raz jedenasty organizuje konferencję z cyklu „Automatyzacja bibliotek” pt. „Biblioteki nowej generacji - nowoczesne narzędzia, usługi, obszary współpracy".

Konferencja będzie okazją do podsumowania sytuacji polskich bibliotek publicznych, naukowych i innych w zakresie stosowania różnorodnych technologii informacyjnych. Katalogi online, biblioteczne strony www, standardy opracowania zbiorów, biblioteki cyfrowe i repozytoria będą prezentowane przede wszystkim w kontekście integracji różnych technologii i usług. W programie konferencji będzie przedstawiona przyszłość katalogu NUKAT, a także nowa oferta Biblioteki Narodowej - elektroniczny system wypożyczeni międzybibliotecznych ACADEMICA. Mobilne aplikacje i urządzenia, technologie RFID, usługi w „chmurze’, kursy kształcące online, przyszłość standardów katalogowania i katalogów OPAC, wykorzystanie elektronicznych źródeł informacji i zarządzanie zasobami cyfrowymi to tematy referatów i dyskusji panelowych, które powinny zainteresować wszystkich bibliotekarzy, gdyż wiedza o nowych zjawiskach w świecie technologii cyfrowych jest niezbędna zarówno w małej bibliotece publicznej jak i w dużym ośrodku akademickim.

Więcej szczegółów na temat konferencji dostępnych jest na stronie Organizatora.

Automatyzacja bibliotek

Od kilku dni w wybranych wrocławskich tramwajach można oddać się lekturze. Nie trzeba brać ze sobą własnej książki, bo na siedzeniach pojawiły się fragmenty wierszy Tymoteusza Karpowicza. Wybrano dwadzieścia pięć cytatów, które, w formie naklejek, przylepiono z tyłu siedzeń. To akcja Wrocławskiego Teatru Współczesnego, który chce w ten sposób przypomnieć twórczość poety.

- Chcemy przypomnieć wrocławianom o Tymoteuszu Karpowiczu. Niektórzy nie pamiętają już jego utworów, a przecież sporą część życia spędził w naszym mieście - mówi Joanna Grzesiczak z WTW.


Wybrane fragmenty pochodzą z różnych wierszy, nie zastosowano w tym przypadku żadnego klucza. Pasażerowie mogą przeczytać wersy z takich utworów jak "Tchórze", "Człowiek" czy "Epitafium".

Naklejki umieszczono na oparciach siedzeń w wybranych tramwajach linii 9, 10, 17, 20 i 23. Pojazdy z poezją kursują po Wrocławiu o różnych porach dnia do końca lutego.

Czytaj więcej na Lektura na drogę. W tramwajach pojawiły się wiersze

BiblioNews - W tramwajach pojawiły się wiersze

Ukazał się raport końcowy projektu "Kierunki i formy transformacji czytelnictwa w Polsce". Po dwóch latach intensywnych prac nad badaniem PIK "Kierunki i formy transformacji czytelnictwa w Polsce" dofinansowanego przez MKiDN, przedstawiamy raport końcowy, w którym zebrane zostały wyniki wszystkich etapów projektu. Jesteśmy przekonani, że bogaty materiał zawarty w raporcie będzie przyczynkiem do dyskusji na temat kondycji czytelnictwa i kierunków, w jakim zmierza ta sfera życia kulturalnego Polaków. Zachęcamy do lektury.

Głównymi partnerami w projekcie byli Ośrodek Przetwarzania Informacji – Państwowy Instytut Badawczy oraz Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej.

Do pobrania Raport PIK z projektu badawczego Kierunki i formy transformacji czytelnictwa w Polsce 2013-2014

Czytaj więcej na Raport końcowy projektu "Kierunki i formy transformacji czytelnictwa w Polsce"

BiblioNews - Kierunki i formy transformacji czytelnictwa w Polsce

Potencjał edukacyjny i wychowawczy bibliotek szkolnych - to hasło tegorocznego Ogólnopolskiego Forum Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich. Zapraszamy już w maju do Krakowa. Lustro Biblioteki objęło wydarzenie swoim patronatem medialnym.

Potencjał edukacyjny i wychowawczy bibliotek szkolnych - patronat Lustra Biblioteki